Rosa richardii (Hybrid gallica)

syn.  Rosa x richardii, "Richardii", "Holy Rose Of Abissinia", Rosa sancta Richard (not Andrews)

Odkrywca: Richard Quartin-Dillion i Antoine Petit, 1839-1841, Abisynia; opis róży - Achille Richard, 1847
Pochodzenie: mieszaniec Rosa gallica lub mieszaniec międzygatunkowy
Wielkość kwiatu: 6 cm
Zapach: Delikatny, piżmowy
Kwitnienie: Nie powtarza
Wysokość/szerokość: 0.8 m/ 2m
Mrozoodporność: Strefa 5a (do -28.9 ºC)
Nagrody
:

 
     Wprawdzie odkrycie i opisanie Rosa richardii miało miejsce w połowie XIX wieku, to jej pochodzenie jest nie tyle wcześniejsze, co najprawdopodobniej jest tym najstarszym ze wszystkich róż europejskich pozostających w uprawie. Charles Chamberlain Hurst (1870-1947), wybitny angielski genetyk i rosarianin, był zdania, że to właśnie ta róża znajduje się na słynnym fresku "Niebieskie ptaki" odkrytym w 1900 roku w ruinach pałacu Knossos na Krecie. Jest to najstarsze malowidło z różami, datowane na wiek XVII p.n.e. lub później. Niewątpliwie na przestrzeni wieków było odnawiane, niemniej jeden z kwiatów zachował oryginalny kolor, a wszystkie doskonale prezentują kształt pomocny przy identyfikacji (zdjęcie zasoby wolne Wikipedii)...
   To wystarczyło Hurstowi do oznaczenia gatunku. Jest on też autorem teorii według której Rosa richardii, przez podobieństwo budowy kwiatów, pochodzi od Rosa phoenicia (Róża fenicka), a której to miejscem naturalnego występowania były i są obecnie kraje Środkowego Wschodu. Jak uważa też wielu innych historyków-rosarian, to właśnie stamtąd róża została sprowadzona w IV wieku n.e. do Abisynii (starodawna nazwa Etiopii). Tym który to sprawił był Frumencjusz (ok. 300-380), wyzwolony fenicki niewolnik urodzony w Tyrze (Liban), który po przybyciu do Afryki wybrał stan kapłański. Jego niezwykle głęboka wiara i estyma jaką się cieszył, doprowadziły do tak ogromnych nawróceń na chrześcijaństwo, że został obwołany biskupem pierwszego państwa etiopskiego, a po śmierci świętym i apostołem. To on nakazał budowanie kościołów, jednym z największych był ten pod wezwaniem Our Lady Mary of Zion w mieście Aksum, stolicy państwa. To właśnie tam według legend i przekazów znajduje się biblijna Arka Przymierza. Tam też wokół kościołów i samego miasta, z polecenia Ojca Pokoju jak nazywano Frumencjusza, posadzono róże, które przetrwały wieki. Rosa richardii w moim ogrodzie...
   Pierwszym, który je opisał i nazwał, był Achille Richard (1794-1852), francuski botanik i lekarz, uznany autorytet w dziedzinach farmacji i zielarstwa. Wprawdzie sam nie zbierał roślin poza Europą, ale wspomagał innych botaników, dokumentując ich zbiory. Między innymi wydał w dwóch tomach Tentamen Florae Abyssinicae (Paryż, 1847), opisując ponad 1000 gatunków roślin, w tym na stronie 262 (t.1) gatunek róży z którym zetknęli się dwaj francuscy podróżnicy i przyrodnicy – Richard Quartin-Dillion (?-1841) i Antoine Petit (?-1843). Według ich relacji, róża rosła w przyklasztornych ogrodach, przy kościołach i w osiedlach misjonarzy w Aksum, jak też w całej prowincji Tigraj. To sąsiedztwo sprawiło, że Richard postanowił ją nazwać Rosa sancta (róża święta).
   Po raz kolejny "Holy Rose of Abyssinia" została odkryta w 1888 roku i to w pełnym tego słowa znaczeniu, stając się przedmiotem pozyskanym podczas prac archeologicznych. Miało to miejsce w Hawara, około 100 km na południowy-zachód od Kairu, w przyległym do Nilu regionie Faiyum Oasis. To właśnie tam pod koniec XIX wieku, angielski egiptolog Sir William Flinders Petrie (1853-1942) prowadził i nadzorował wykopaliska. Wśród wielu dokonanych przez niego bardzo znaczących odkryć były też nigdy wcześniej nie otwierane groby z czasów panowania rzymskiego w Egipcie (lata 31 p.n.e - 395 n.e) zawierające maski pośmiertne, portrety i doskonale zachowane zwłoki zmarłych. O ile Rzymianie mieli w zwyczaju je kremować, to Egipcjanie dalej mumifikowali, a składając w grobach przystrajali kwiatami. Jakież było zdziwienie Petrie, kiedy w jednym z grobów, przy mumii znaleziono girlandy wspaniale zachowanych róż. Określono na podstawie odnalezionych innych przedmiotów, że grób pochodzi najprawdopodobniej z II wieku naszej ery. W tym czasie kiedy miało miejsce odkrycie Petrie, w Egipcie przebywał niemiecki botanik i etnolog, Georg August Schweinfurth (1836-1925). Interesował się również różami, wcześniej przesłał do Kew Gardens (Anglia) nieznany mu gatunek (wg późniejszych ustaleń była to Rosa sancta), który znalazł w Abisynii na Mount Bizen, na wysokości ok. 2100 m nad poziomem morza. Dowiedziawszy się o sensacyjnym odkryciu, Schweinfurth za zgodą Petrie, w czerwcu 1888 roku zabezpieczył pieczołowicie girlandy i przesłał je do Dr Daniela Oliver, pracownika Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Kew. Jednocześnie napisał list do belgijskiego botanika, dyrektora Ogrodu Botanicznego w Brukseli i niewątpliwego autorytetu w dziedzinie rodologii, Francois Crèpin (1830-1903). Opisał zarówno róże jak i okoliczności towarzyszące ich odnalezieniu. Już sam list wywarł na Crèpin niesamowite wrażenie, a już apogeum tego nastąpiło kiedy z Kew przysłano mu girlandy z prośbą o dokonanie botanicznego oznaczenia. Jak pisał o tym później – róż otrzymał dziewięć i wszystkie były identyczne, w kompozycji jak przed wiekami kiedy złożono je w grobie. Wprawdzie on sam nigdy nie był w Abisynii, ale na podstawie znanych mu opisów Achille Richarda, był pewien, że to rosnąca tamtym regionie Rosa sancta. Uważał też, na podstawie posiadanej wiedzy, że róże te są przynależne do Galicanae, czyli róż francuskich. Do Egiptu mogły trafić z Rzymu słynącego z uprawy róż lub z Grecji czy Azji Mniejszej, gdzie Rosa gallica występuje powszechnie. Oczywiście same róże z grobów musiały być uprawiane i zebrane na miejscu gdzie je znaleziono. To by się zgadzało z tym, że Rzymianie uprawiali róże w misach w Dolnym Egipcie i przewozili je zimą do specjalnie w tym celu zbudowanych ocieplanych szklarni w Rzymie, dzięki czemu mogli cieszyć się kwitnącymi krzewami przez cały rok. Obecnie girlandy różane z Hawara znajdują się w Kew Gardens, gdzie są udostępnione dla zwiedzających. Wyglądają zupełnie tak samo jak w czasach Petrie, Schweinfurtha, Olivier, Crèpin – jak i blisko 2000 lat temu. Zdjęcia otrzymałem dzięki uprzejmości Caroline Banks, która jest ich autorem i prezentuje je na swoim blogu (The pictures courtesy of Caroline Banks, The 1minute blog of interesting stuff)...